Płocczanki i Płocczanie zasługują na więcej!

Zeszłotygodniowy wywiad Prezydenta Nowakowskiego w GW Płock to doskonały przykład samozachwytu oraz poprawiania humoru samemu sobie. Mimo tego, że miałem na to choć cień nadziei nie przeczytałem ani jednego słowa autorefleksji i samokrytyki w nim.

Zgadzam się z Prezydentem w jednym - na zaufanie należy sobie zasłużyć. Platforma Obywatelska ciężko i wspólnie na nie pracowała wśród Płocczanek i Płocczan w latach 2006-2010. W 2010 udało się nam wygrać dlatego, że udało się zdobyć to co jest najcenniejsze w polityce - zaufanie wyborców.

Niestety, od dłuższego czasu regularnie je jako PO tracimy. Jeżeli rzeczywiście, w zgodzie ze słowami Prezydenta jest to spowodowane moją działalnością i krytyką jego poczynań to w interesie miasta, jego mieszkanek i mieszkańców oraz formacji politycznej, którą reprezentuję mogę zrezygnować z bycia Wiceprzewodniczącym PO w Płocku. Z rozmów z mieszkankami i mieszkańcami miasta wysnuwa się jednak inny winowajca tego procesu. Może warto czasami posłuchać głosu elektoratu.


Premier i Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk wielokrotnie, szczególnie w ostatnim czasie zwracał uwagę i krytykował butę i arogancję przedstawicieli PO w samorządzie.

Widzę, że przykład Rybnika czy Elbląga nie wywołał u Prezydenta Nowakowskiego potrzeby dokonania politycznego rachunku sumienia.

Prezydent twierdzi, że budżet obywatelski jest sukcesem. Powinien zapytać o opinię w tej sprawie przedstawicieli organizacji pozarządowych. Laureaci plebiscytu czekali prawie dwa miesięcy na kontakt ze strony UMP. Dopiero po artykule Gazety Wyborczej, gdy pomysłodawcy projektów poinformowali gazetę o sprawie UMP zwrócił na ten fakt uwagę. Nie tak powinna wyglądać komunikacja społeczna z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego w wykonaniu Prezydenta Płocka z Platformy Obywatelskiej.



Praca i odpowiedzialność prezesów spółek to jedno, wyniki pracy to zupełnie inna sprawa. Czy Prezydent uważa, że każdy z nich zasługuje na tak wysokie uposażenia? Czy nie powinny być one uzależnione od wyników pracy?

Płocczanki i Płocczanie słusznie, w czasach gdy wielu z nich traci pracę lub otrzymuje obniżone pensje zadają pytanie o konieczność finansowania tak wysokich pensji prezesów z ich podatków. Zmarła niedawno premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher mawiała, że nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze, bo są to pieniądze podatników. Można się oczywiście z tymi słowami nie zgadzać, ale Prezydent jako były członek UPRu powinien mieć tego świadomość i być im wierny.

W zakresie niedostrzegania potrzeby cięć w UMP widać, że Prezydent Nowakowski również przeszedł długą drogę. Pamiętam jak w 2010 szliśmy, jako PO do wyborów samorządowych pod hasłem racjonalizacji zatrudnienia w administracji samorządowej. Z rozmów z mieszkankami i mieszkańcami wiem, że najdelikatniej mówiąc nie udało się w tej mierze zbyt wiele zrobić.

Płocczanki i Płocczanie to wspaniali ludzie, którzy zasługują na więcej! Aby zasłużyć na ich zaufanie trzeba konsekwentnie realizować swoje obietnice a nie wynajdować co raz to nowe argumenty na rzecz ich zarzucenia.
Trwa ładowanie komentarzy...